Sprzedawca w średniej wielkości polskim mieście zanotował rekordowy ruch pieszy pewnego listopada. Odwiedzający byli w górę, czas przebywania był w górze, a zespół marketingowy czuł się usprawiedliwiony. Potem przyszedł rachunek zysków i strat. Przychody były płaskie. Problem okazał się prosty po zbadaniu: większość tych dodatkowych odwiedzających była tam na wydarzenie sklepowe, które nie wiązało się z przeglądaniem ani zakupami. Ruch był prawdziwy. Sprzedaż nie była. I nikt nie obserwował luki między nimi.

Wskaźnik, o którym nikt nie kłóci, dopóki nie stoi w sprzeczności z innym

Ruch pieszy i przychody to dwie liczby, które śledzi każdy sprzedawca. Rzadko się nie zgadzają, dopóki jedna nie poruszy się bez drugiej, wtedy kłótnia głośnieje. Zarząd wskazuje na ruch jako dowód, że lokalizacja jest zdrowa. Finanse wskazują na linię przychodów jako dowód, że coś jest nie tak. Oboje mają rację, i oboje brakuje liczby, która je łączy: współczynnik konwersji w sklepie.

Współczynnik konwersji to transakcje podzielone przez odwiedzających, wyrażone jako procent. Według analizy konwersji detalicznej TruRating konwersja w sklepie różni się znacząco w zależności od formatu: około 10–20% dla wielkopowierzchniowych, 15–30% dla handlu specjalistycznego i 20–40% dla sklepów spożywczych. Jedna “średnia” jest myląca, sklep spożywczy i butik z luksusowymi zegarkami prawie nic nie mają wspólnego pod tym względem, dlatego Twoja własna krocząca linia bazowa znaczy więcej niż jakikolwiek publikowany benchmark. To, co daje współczynnik konwersji, to czysta odpowiedź na pytanie, na które ruch pieszy i przychody nie mogą odpowiedzieć osobno: ze wszystkich ludzi, którzy przyszli, ilu faktycznie coś kupiło?

Gdy ruch rośnie, a przychody nie

Wzrost ruchu bez wzrostu przychodów to częstsze zaskoczenie. Pojawia się w kilku rozpoznawalnych wzorcach. Kampania promocyjna przyciąga nowych odwiedzających, którzy są ciekawi, ale niezaangażowani; konwersja spada, bo nowe przybysze zachowują się inaczej niż stała baza klientów. Ruchliwa lokalizacja w galerii handlowej wychwytuje ruch od popularnego najemcy kotwicy, ale przechwytuje niewielu z tych klientów dla siebie. Sezonowa pogoda wysyła ludzi do środka, którzy w ogóle nie mieli zamiaru robić zakupów.

W każdym przypadku surowa liczba ruchu wyglądała zachęcająco. Liczba konwersji, gdyby ktoś ją obserwował, opowiedziałaby prawdziwą historię wcześniej.

Gdy przychody rosną, a ruch nie

Odwrotność jest równie pouczająca i często mile widziana. Sklep zmienia wystawę okienną, reorganizuje salę wokół mniejszej liczby kluczowych kategorii i staranniej szkoli personel. Ruch jest niezmieniony, ta sama liczba osób przechodzi i decyduje o wejściu. Ale odsetek tych, którzy kupują, rośnie, średni rozmiar koszyka rośnie i przychody rosną bez wydatków marketingowych potrzebnych do przyciągania więcej odwiedzających.

To argument za traktowaniem konwersji jako dźwigni samej w sobie. Rynek na więcej ruchu jest drogi i konkurencyjny; rynek na konwertowanie odwiedzających, których już masz, to głównie pomiar i realizacja.

Co dane pokazują, a instynkt nie

Kierownicy sklepów czują, kiedy okres jest ruchliwy lub spokojny, i często mają rację. Prawie nigdy nie mają racji co do dlaczego. Czy ostatni wtorek był spokojny, bo przyszło mniej osób, czy dlatego, że ci, którzy przyszli, wyszli szybciej i kupili mniej? Zza lady obydwa przypadki wyglądają identycznie. Odpowiedzi są zupełnie różne, więcej marketingu w pierwszym przypadku, więcej merchandisingu lub uwagi personelu w drugim.

Dlatego dane dostarczane przez właściwie zinstrumentowany sklep obejmują zarówno liczenie odwiedzających, jak i znaczniki czasu, które pozwalają zestawić je z eksportem POS. Bez obu diagnozujesz biznes przy połowie informacji.

Konwersja według dnia, godziny i strefy

Gdy obie liczby działają równolegle, pytania stają się bardziej precyzyjne. Konwersja w sobotnie popołudnia może być o piętnaście punktów wyższa niż w wtorkowe poranki, i interesującym pytaniem jest nie tylko że jest wyższa, ale czy masz na to obsadę. Planowanie personelu oparte na wzorcach ruchu oznacza stawianie więcej zasobów na sali, gdy więcej kupujących faktycznie przebywa w budynku, zamiast domyślnych stałych grafików, które wygładzają szczyty.

Dane na poziomie stref dodają kolejną warstwę. Obszar sklepu o wysokim ruchu, który generuje mało transakcji, jest często słabo zmerchandyzowany lub nieodpowiednio oświetlony, nie po prostu nieodwiedzany. Obszar o niższym ruchu, który dobrze konwertuje, może zasługiwać na rozszerzenie. Kombinacja danych o ruchu i danych sprzedaży to to, co sprawia, że różnica staje się widoczna.

Problem sieci

Dla pojedynczego sklepu rozmowa jest stosunkowo ograniczona. Dla sieci handlowej działającej na dziesiątkach lokalizacji stawki są wyższe, a porównania mocniejsze. Sieć, która może jednocześnie klasyfikować swoje lokalizacje zarówno według ruchu, jak i konwersji, może szybko zidentyfikować lokalizacje niedoborowe pod jednym wskaźnikiem, a doskonałe pod drugim, i to rozróżnienie zmienia to, co z tym robisz.

Lokalizacja o wysokim ruchu i niskiej konwersji to inny problem operacyjny niż ta o niskim ruchu i wysokiej konwersji. Pierwsza wymaga czegoś w obszarze oferty produktowej, układu lub personelu; druga potrzebuje marketingu lub oznakowania, by przyciągnąć więcej ruchu przechodniów, który jest wyraźnie zdolna skonwertować, gdy go ma. Bez obu liczb obie wyglądają tak samo: niskiej jakości.

Łączenie zliczeń z kasami przez API

Praktycznym wąskim gardłem jest zazwyczaj integracja. Dane o ruchu pieszym i dane POS siedzą w różnych systemach, z różnymi granularnościami czasowymi i różnymi właścicielami. Rozwiązaniem jest platforma analityczna z łącznością API, która normalizuje oba strumienie na wspólnej osi czasu, czyniąc współczynnik konwersji operacyjnym wskaźnikiem na żywo, a nie czymś, co ktoś oblicza w arkuszu kalkulacyjnym raz w miesiącu.

Gdy konwersja spada w czwartkowe popołudnie bez oczywistego zewnętrznego powodu, ktoś wie dzisiaj, a nie na kolejnym przeglądzie handlowym. To jest różnica między danymi o ruchu pieszym jako narzędziem raportowania a danymi o ruchu pieszym jako narzędziem zarządzania, i to jest to, co zamienia lukę między ruchem a przychodami z czegoś, co od czasu do czasu zauważasz, w coś, co aktywnie niwelujesz. Dla sklepów flagowych i sieci jednako, dane o ruchu zgodne z RODO, które temu służą, liczą odwiedzających bez kamer i bez identyfikowania ani jednego klienta po imieniu.

10–40%
Konwersja w sklepie (zależnie od formatu)
20%
Konwersja, gdy 160 z 800 kupuje

Często zadawane pytania

Jaka jest różnica między ruchem pieszym a sprzedażą?

Ruch pieszy liczy, ile osób wchodzi do przestrzeni; sprzedaż liczy, ile transakcji ma miejsce. Sklep może być pełen ludzi i nadal notować spadające przychody, jeśli ci odwiedzający przeglądają, szukają schronienia przed deszczem lub po prostu nie mogą znaleźć tego, czego chcą. Oba wskaźniki zbiegają się tylko wtedy, gdy śledzona jest też konwersja, stosunek kupujących do odwiedzających.

Jak obliczyć współczynnik konwersji w sklepie?

Podziel liczbę ukończonych transakcji przez liczbę odwiedzających w tym samym okresie, a potem pomnóż przez 100, by uzyskać procent. Jeśli 800 osób wchodzi i 160 coś kupuje, konwersja wynosi 20%. To, co uchodzi za zdrowy poziom, różni się znacznie w zależności od formatu, od około 10–20% dla sklepów wielkopowierzchniowych do 20–40% dla sklepów spożywczych, więc sensowne porównanie odnosi się do Twojej własnej linii bazowej, a nie do jednego punktu odniesienia.

Czy ruch pieszy może rosnąć, gdy przychody spadają?

Tak, i zdarza się to częściej, niż sprzedawcy oczekują. Kampanie promocyjne przyciągają przeglądaczy, którzy rzadko kupują. Wyprzedaże wciągają łowców okazji z małymi koszykami. Nowy konkurent w pobliżu zwiększa ruch przechodniów, ale przechwytuje kupujących. Ruch pieszy to szansa; konwersja i średnia wartość transakcji razem decydują o tym, czy ta szansa zamienia się w przychody.

Dlaczego potrzebuję zarówno danych o ruchu pieszym, jak i danych POS?

Dane POS mówią Ci, co zostało sprzedane i kiedy. Dane o ruchu pieszym mówią, kto był tam i kiedy oraz ilu z nich nic nie kupiło. Razem mówią, czy spokojna wtorek była spokojna, bo nikt nie przyszedł, czy dlatego, że ci, którzy przyszli, wyszli z pustymi rękami, dwa zupełnie różne problemy wymagające zupełnie innych odpowiedzi.

Połącz swoje zliczenia z kasami

Zobacz, jak Bumbee łączy dane o ruchu pieszym z POS przez API, dzięki czemu współczynnik konwersji jest zawsze przed Tobą.

Umów demo